Prawie niezależna republika studentów prawie w centrum Krakowa. Gdyby chcieć, tak naprawdę przez całe studia nie trzeba wychodzić poza obszar kampusu AGH i miasteczka, do czego jednak nie zachęcamy. Stolica Małopolski jest piękna, warto ją poznać, ciekawym zjawiskiem jednak jest też samo MS. Jest miejscem zamieszkania dla tysięcy żaków, a życie w każdym z akademików to temat na co najmniej drugie tak długie opowiadanie.

W ciepłe dni stanowi centrum spotkań studentów AGH i nie tylko – o wolną ławeczkę naprawdę ciężko, a dział alkoholowy w Lewiatanie notuje rekordowe zyski. W strefie pomiędzy dwoma długimi akademikami, czyli „jamnikami” można spokojnie urządzać grilla i raczyć się różnego rodzaju napojami, by podczas zimniejszych dni spędzać czas na koncertach w jednym z klubów studenckich. Teren MS AGH należy do władz uczelni, dlatego policja pojawia się w jego rejonie jedynie w dniu meczy piłkarskich na terenie stadionu Wisły. Wtedy należy unikać raczenia się napojem bogów z butelki, ponieważ mandaty nie są pożądanym przez nikogo zakończeniem spotkania.

Na terenie Miasteczka Studenckiego AGH znajdują się sklepy, apteka, stołówki, punkty usługowe – słowem wszystko, czego przeciętny student potrzebuje do życia. Jednym z najciekawszych doświadczeń jest wizyta w tym miejscu podczas juwenaliów. Polecamy przekonać się o tym osobiście, atmosfera „studenckiego życia” w najpełniejszym tego słowa znaczeniu jest niezapomniana. Tereny wokół wszystkich akademików są przez całe dnie i noce okupowane przez studentów, zajmujących się tym, co lubią i umieją robić najlepiej. Przy skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Reymonta powstaje Strefa Plaża – miejsce wielkich koncertów i dyskotek wieczorem oraz zabaw we wcześniejszych godzinach.

Znany jest przypadek studenta, który przez pięć lat nie był nigdy na Rynku, ponieważ wszystko, czego potrzebował, znajdował w obrębie MS – nie popieramy takich pomysłów. Z drugiej strony znamy również kogoś, kto przez czas trwania studiów nie odwiedził Miasteczka Studenckiego AGH, a nawet nie wiedział, gdzie się znajduje (musimy mu wybaczyć, studiował na UJ). Polecamy mieszkanie w akademikach jako naukę prawdziwego życia oraz częste odwiedziny w celu relaksu po wyjątkowo stresującym dniu. Wiele znajomości zawiązało się podczas przypadkowego spotkania w tym miejscu, więc jest to kolejny argument zachęcający do wizyty. Myślę, że nie trzeba nikogo dłużej namawiać, nogi same raczej prędzej niż później skierują Cię w to miejsce. Dobrej zabawy!